Pierniczki idealne

Witajcie w grudniu! Bardzo mi zależało, żeby właśnie dzisiaj oficjalnie dodać przepis na chyba najważniejszy zimowy wypiek. Chociaż tak naprawdę pieczenie pierników zaczęło się u mnie już tydzień temu 🙂 Ale to nie bez powodu- w moim domu pierniczki znikają w tempie szybszym niż ekspresowe, dlatego pieczenie odbywa się u mnie zawsze w trzech turach:

pierwsza- żeby się nacieszyć! Tych pierniczków nawet nie lukrujemy, a mimo to znikają w ciągu dosłownie kilku dni.

Potem druga- którą już ozdabiamy ulubionymi polewami i posypkami, chowamy do puszki i grzecznie czeka na święta. Tutaj wyznajemy zasadę „brzydkie ale pyszne”.

I ostatnia, trzecia tura- czyli pierniczki, które ozdabiamy najpiękniej jak potrafimy gęstym lukrem królewskim. To pierniczki do zdjęć i na prezent 🙂

W tym roku mamy za sobą już dwa pierwsze rodzaje, a za tydzień ruszamy z prawdziwym artystycznym warsztatem! Wszystkie pierniczki przygotowuję od lat właśnie z tego jednego przepisu i są naprawdę wspaniałe!

 

PS. ja sama nie przepadam za gotowaniem 'z komputera’, dlatego przygotowałam specjalną wersję pdf tego przepisu, którą możecie wydrukować! Kliknij tutaj, aby go pobrać.

 

Jeszcze kilka słów wstępu...

Jest kilka zasad, które wpłyną na ostateczny efekt Twoich wypieków:

 

  1. Zadbaj o przyprawę do piernika naprawdę dobrej jakości (lub przygotuj swoją własną). Ja od lat używam przyprawy firmy KOTANYI, nie mam pojęcia jak to jest możliwe, ale to chyba nadal jedyna gotowy miks, w którym płacicie rzeczywiście za PRZYPRAWY a nie za dodany cukier czy mąkę. 
  2. Nie oszczędzaj na składnikach, pierniczki robi się raz do roku (no dobra czasem 3 :p) więc nie spoglądaj na margarynę czy sztuczne miody. Różnica w smaku jest naprawdę znacząca. Skoro już poświęcasz już na to swój czas i energię, a potem częstujesz  nimi swoich bliskich, warto wydać te kilka złotych więcej. Niech te pierniczki będą naprawdę wyjątkowe <3

Składniki

  • 350 g miodu dobrej jakości
  • 130 g masła
  • 1 jajko
  • 1 opakowanie przyprawy do piernika dobrej jakości lub własny miks przypraw korzennych
  • 600 g mąki
  • 100 g cukru
  • 2 łyżeczki sody
  • opcjonalnie łyżka kakao

Przygotowanie

  1. Miód, masło i cukier umieść w garnuszku i podgrzewaj na małym ogniu do rozpuszczenia masła i powstania płynnej masy. Odstaw do wystudzenia.
  2. W dużej misce wymieszaj mąkę, sodę, przyprawę do piernika, kakao (jeśli go używasz) i jajko.
  3. Do suchych składników dodaj przestudzoną ale nadal płynną masę miodowo-maślaną.
  4. Całość wyrabiaj chwilkę do połączenia składników. Możesz używać miksera z hakiem. Powinna wyjść piękna, lśniąca kula.
  5. Ciasto na tym etapie może wydawać się dość miękkie, ale nie dodawaj mąki! To wina miodu, który musi stężeć. W takim wypadku odstaw ciasto na kilkanaście-kilkadziesiąt minut do lodówki lub na dwór, żeby stężało.
  6. Czas na wykrawanie! Wałkuj ciasto mniejszymi partiami na placki o grubości kilku mm (odrobinę wyrosną podczas pieczenia) i wycinaj kształty foremkami lub po prostu szklanką.
  7. Ostatni etap: pierniczki piecz około 7 minut w piekarniku rozgrzaanym do 180 stopni. Powinny lekko się zarumienić.

Najważniejsze: ozdabianie!

Do ozdabiania pierniczków możesz użyć polew czekoladowych, lukru tradycyjnego lub królewskiego i wszystkich posypek świata. Podpowiem Ci jakie połączenia znajdziesz u mnie:

  • biała czekolada i migdały – moje ulubione
  • mleczna czekolada i orzechy włoskie/kolorowa posypka
  • lukier królewski cytrynowy – idealny do wzorków

i tutaj znowu chciałabym obudzić Twoją czujność- w sklepach dostępne są oczywiście gotowe saszetki z polewami i lukrami, ale ich składy to jest DRAMAT, serio. Skoro jestem dietetykiem i zachęcam Cię do takich słodkich wypieków, błagam nie kupuj gówien. Do przygotowania domowej polewy czekoladowej wystarczy ci uwaga…tabliczka czekolady. Ja dodaję do niej łyżkę-dwie mleka i rozpuszczam na malutkim ogniu. Jako posypki możesz użyć posiekanych orzechów, suszonych owoców albo ostatecznie gotowych posypek z cukru. Przepisów na lukier królewski w internecie są miliony, ja przygotowuję swój mieszając jedno surowe białko jaja z dość dużą ilością cukru pudru i kropelką aromatu cytrynowego. Zawsze robię to na oko- im więcej cukru, tym lukier gęstszy. Ślicznie wygląda po prostu biały, ale możesz też zabarwić go barwnikami spożywczymi 🙂

Podobało Ci się? Udostępnij!

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Czytaj więcej

Spaghetti alla puttanesca

Spaghetti alla puttanesca

Puttanesca w dosłownym tłumaczeniu oznacza danie (tutaj sos) pracownic seksualnych. Podobno pracownice seksualne przygotowywały to danie po ciężkiej nocy, bo było tanie, szybkie a składniki łatwo

CZYTAJ WIĘCEJ »

Obserwuj mnie

© 2020 Lolafasola All Rights Reserved